Wskazujesz raz folder, do którego Twój program zapisuje widoki. Od tej pory aplikacja siedzi w zasobniku systemowym i obserwuje ten katalog. Gdy pojawi się nowy plik JPG lub PNG, rozpoznaje go, wysyła do przetworzenia i po chwili pokazuje gotową wizualizację.
Nie musisz przełączać się między oknami ani niczego wgrywać. Pracujesz w CAD-zie tak jak zwykle — zapisujesz kolejne ujęcia, a wizualizacje przybywają w tle.
Przy projekcie, w którym robisz kilkanaście widoków jednego wnętrza. Zamiast po każdym ujęciu wchodzić do przeglądarki i wgrywać plik, zapisujesz wszystkie widoki po kolei, a potem przeglądasz gotowe efekty.
Tryb czuwania sprawdza się też przy poprawkach: zmieniasz coś w projekcie, zapisujesz widok ponownie i od razu widzisz nową wersję.
Aplikacja nie usuwa ani nie zmienia Twoich plików źródłowych. Wizualizacje zapisuje w osobnym folderze, obok oryginałów, z czytelną nazwą i znacznikiem czasu.
Jeśli akurat nie masz połączenia z internetem, zadanie czeka w kolejce i wykona się, gdy połączenie wróci.